Stellest 2.0 – Terapia dzieci krótkowzrocznych na nowym poziomie

Dzisiaj powrócimy sobie do tematu terapii wzroku dzieci krótkowzrocznych. Pojawiła się bowiem nowa technologia do spowalniania wzrostu długości gałki ocznej, Stellest 2.0. Zapowiada się ona bardzo ciekawie, a pierwsze badanie pokazują, że technologia może być rzeczywiście dość dużym krokiem na przód w walce z krótkowzrocznością.

Przypomnienie

Szybko przypomnijmy o czym mowa. Jeżeli popatrzymy na dziecięce wady wzroku z punktu widzenia optyki, odpowiadają one wielkości oka dziecka:

  • Dzieci nadwzroczne z wadami plusowymi mają za krótkie gałki oczne,
  • Dzieci krótkowzroczne z wadami minusowymi mają za długie gałki oczne,

Jak dziecko rośnie, jego gałka oczna także się powiększa. Wraz z tym gałki za krótkie, plusowe, przestają być za krótkie, a ich wada zanika. Natomiast gałki oczne za długie, minusowe, rosną jeszcze bardziej, a ich wada się powiększa. Możemy więc stwierdzić, że wady plusowe są dobre, bo się zmniejszają, a wady wzroku minusowe są złe, bo się powiększają. I jedną z terapii dzieci o powiększających się wadach są właśnie soczewki Stellest.

Jak chcecie się dowiedzieć więcej o tego rodzaju wadach, polecam przeczytać wcześniejszy artykuł  dzieciach z krótkowzrocznością.

Technologie dostępne na rynku nie były idealne

Na rynku optycznym w poprzednim miesiącu pojawiła się nowa wersja jednych z najbardziej popularnych szkieł terapeutycznych, Stellest 2.0.  O pierwszej wersji szkieł Stellest wspominałem w artykule o szkłach dla dzieci z krótkowzrocznością. Są to szkła o dobrej skuteczności i dobrych powłokach, do których łatwo było się przyzwyczaić.

Niestety, dobra skuteczność terapeutyczna czasami nie wystarcza. Jak pamiętacie, skuteczność tych technologii wachała się na poziomie ok, 60-65%.  Zdażały się więc przypadki, w których u dzieci z wyjątkowo upartymi oczami wady cały czas rosły dość szybko. Jeżeli wada dziecka powiększała się o 1.25 dioptrii rocznie, to po spowolnieniu spodziewaliśmy się wzrostu wady o ok. 0.40-0.50 dioptrii. Dobrze, ale nie świetnie.

Stellest 2.0

Stellest 2.0 są nową, lepszą wersją oryginalnych szkieł Stellest. Co w nich zmieniono?

Po pierwsze, wszystkie pierścienie zostały wzmocnione, dzięki czemu efekt rozogniskowania jest mocniejszy. Jak pierwszy raz o tym usłyszałem, zastanawiałem się, czy nie utrudni to noszenia soczewek, czy efekt „szumu” nie będzie za ostry. Jak się okazuje, ani w badaniu nowych szkieł, ani u nas w zakładzie jeszcze nie było żadnych problemów z pzyzwyczajeniem się do tych nowych soczewek.

Po drugie, dla łatwiejszego montażu, dodany został jeszcze jeden pierścień rozogniskowujący. Osobiście jeszcze nie miałem problemu z zamontowaniem oryginalnych Stellestów, ale w razie czego Stellest 2.0 pozwolą osobie młodej na wybranie jeszcze większej oprawki, jeżeli tego chce. Na koniec, na samej krawędzi szkła pojawił się grawerowany okrąg, pomagający lepiej rozróżnić szkła 2.0 od oryginalnych Stellestów.

Skuteczność

Według najnowszego badania szkieł Stellest i Stellest 2.0 wykonanego w Singapurze, szkła Stellest 2.0 wykazały wyraźnie lepszą kontrolę nad wadą u dzieci w wieku 6-10 lat. Dzieci w tym wieku są szczególnie narażone na szybkie powiększanie się wady, ponieważ oczy w tym wieku rosną bardzo szybko. Statystycznie, w normalnych szkłach u takich dzieci spodziewalibyśmy się wzrostu wady wzroku między 1.00-1.25D w ciągu roku. W wyniku badań, U dzieci noszących szkła Stellest 1.0 wada w ciągu roku powiększyła się średnio o 0.42D. Jest to wynik dobry, i spodziewany, ale wada u dzieci dalej rosła. Natomiast u dzieci noszących szkła Stellest 2.0, wada wzroku powiększyła się jedynie o 0.21D.
Na podstawie tego możemy uznać, że skuteczność szkieł Stellest 2.0 szacujemy na ok. 80-85%.  Oczywiście, aby mieć pewność co do skuteczności tych szkieł potrzebujemy więcej badań, ale pierwsze wyniki są naprawdę pozytywne.

Jeżeli naszemu dziecku wada wzroku cały czas się powiększa, warto zastanowić się nad tą naprawdę interesującą opcją. Szkła te są już u nas dostępne.

Zobacz podobne wpisy